Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 253 550 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Śfinta...

poniedziałek, 24 grudnia 2012 17:01

Szanowni Czytelnicy,

 

Chciałbym życzyć Wam tego co najlepsze: zdrowia, radości, miłości, szczęścia i pomyślności, nie tylko w okresie świąteczno-noworocznym, ale również w szarej codzienności, która niekiedy potrafi przytoczyć.

 

Życzę Wam, by ten czas spędzony z najbliższymi był dla Was niczym porządny zastrzyk energii na nadchodzący, 2013 rok (czyli pierwszy rok ery po-kalendarzu-Majów).

 

Wesołych Świąt!

 

Dark Lord



PS. Przepraszam za brak wpisów w ostatnim miesiącu. W moim życiu poza-internetowym sporo się ostatnio dzieje i nie mam czasu pisać za bardzo :( Postaram się poprawić, tak w okresie świąteczno-noworocznym jak i w Nowym Roku...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Seks sprzeda wszystko... część II

wtorek, 04 grudnia 2012 20:03

Białoruskie Zakłady Metalurgiczne.

 

Czy ta nazwa, w Waszym odczuciu, ocieka seksem? Czy w ogóle kojarzy się chociaż odrobinę z seksem?

 

Mnie nie.

Przynajmniej do dzisiaj.

Bo dzisiaj zobaczyłem materiał promocyjny z wspomnianego zakładu, wytwarzającego 2,5mln ton stali rocznie!

 

Co takiego wymyślili czy też raczej zaadoptowali na potrzeby huty marketingowcy z BZM? Pomysł na kalendarz...

 

Wydaje się, że od czasów pierwszych, ekskluzywnych kalendarzy wydawanych przez Pirelli (w roku 1964, przerwane w 1974, wznowione wydawnictwo w 1984r.) bardzo wiele zakładów wydaje swoje bardziej lub mniej udane kalendarze wzorujące się na oponiarskim pierwowzorze. Doskonałym przykładem może być polska firma Lindner, która wydaje swoje kontrowersyjne kalendarze od 2010 roku, gdzie skąpo odzianym modelkom towarzyszą wyroby firmowe czyli trumny. Wspomniałem zresztą o tym w pierwszym wpisie pt. "Seks sprzeda wszystko...", a o najnowszym kalendarzu Lindnera na rok 2013 przeczytacie na blogu "długi pocałunek na dobranoc".

 

Wracając na Białoruś, pracownicy BZM wybrali w ogólnozakładowym konkursie dwanaście swoich koleżanek, które dzielnie reprezentują zakład pracy w zmysłowych aktach.

Rzecznik prasowy Zakładów Metalurgicznych mówi, że kalendarz to hołd złożony ciężkopracującym przedstawicielkom płci pięknej, jednak nie da się ukryć, że zapewne za kalendarzem stoją też nadzieje na przyciągnięcie nowych klientów.

 

A mają czym przyciągać, mają. Poniżej kilka kadrów z białoruskiego kalendarza hutniczego:

I co sądzicie? Bo ja uważam, że bardzo udany projekt, tak pod względem technicznym jak i estetycznym. W niektórych miejscach jest nieco za dużo "tapety", ale to raczej kwestia gustu. Tak czy inaczej - Białoruskie Zakłady Metalurgiczne skorzystały ze sprawdzonego sposobu marketingowego - czy im się powiedzie, dowiemy się z przyszłorocznych wyników sprzedaży.

 

A dla obrońców "godności kobiety" i osób uważających, że tego typu dzieła sztuki (bo piękna fotografia jest dziełem sztuki) traktują kobiety przedmiotowo to chciałbym, podkreślić, że panie na zdjęciach mają bardzo wiele wspólnego z tymi prętami zbrojeniowymi, stalowymi rurami i metalowymi płytami: bowiem same je produkują! Więc jak najbardziej mogą te produkty promować, zwłaszcza w tak udany sposób. Bo nie ukrywajmy: im większa sprzedaż tym większe szanse na utrzymanie zatrudnienia, co w dzisiejszych czasach jest niezwykle istotne, zwłaszcza w dobie kryzysu ekonomicznego...


Podziel się
oceń
269
34

komentarze (92) | dodaj komentarz

Żyję w kraju pełnym idiotów...

wtorek, 04 grudnia 2012 7:11

Ten kraj mnie naprawdę nie przestanie zaskakiwać.
Nigdy.
Gdy myślę, że wszystko już widziałem, trafiam na taki oto kwiatek w najsłynniejszym w Polsce portalu aukcyjnym, cytuję:


"Sprzedaję przedmiot wyjątkowy – ołówek z Rzeczpospolitej. Nie jestem stuprocentowo przekonany, ale jest wielce prawdopodobne, że to właśnie nim robił notatki red. Gmyz, pracując nad publikacją o trotylu smoleńskim.

 

Ołówek oczywiście posiada ślady używania, jest m.in. trochę nadgryziony z jednej strony, co świadczy o tym, że autor artykułu bił się z myślami podczas tytanicznego wysiłku intelektualnego. Poza tym wszystko z nim ok. Stan techniczny dobry, sprawny w 100%, można pisać. Wydaje mi się, że to ołówek HB.

 

Mam świadomość, że brak certyfikatu oryginalności, poświadczonego przez red. Gmyza obniża jego wartość, ale na pewno ołówek posiada wysoką wartość sentymentalną, jeśli nie narodowo-patriotyczną. Zapraszam do licytacji.

 

PS. Zaczęły się już pojawiać pierwsze pytania od zainteresowanych, zatem wyjaśniam: nie wiem, czy ślady materiałów wysokoenergetycznych, które znalazłem na ołówku to trotyl. Badanie przeprowadzałem na stole w kuchni, więc spektrometr mógł omyłkowo zarejestrować także pozostałości mielonki tyrolskiej. "

Pod opisem pojawiły się także pytania i odpowiedzi, czy autentycznie ludzie się o to pytali czy to tylko kolejne przemyślenia umysłu autora aukcji - nie wiem, w kazdym bądź razie przytoczę te parę zdań:

"Dodano 2012-11-26 09:49
Kolejne pytanie od allegrowicza: Czy będę mógł tym ołówkiem napisać dalszy ciąg artykułu o trotylu? Odpowiedź: Pamięć przedmiotów to jeszcze słabo zgłębiona dziedzina nauki. Mimo to wierzę, że ołówek mógł przechwycić fale β, odpowiadające za intensywny wysiłek umysłowy redaktora. Dlatego artykuły jak najbardziej, natomiast nie radzę wypisywać nim kartek świątecznych do rodziny. Dodano 2012-11-26 22:53
Pytanie luźno związane z aukcją: Jak żyć? Odpowiedź: zacznij spekulować ołówkami. Dodano 2012-11-27 13:12
Ważne pytanie: Czy ołówek może przynieść mi pecha? Nie chciałbym, tak jak red. Gmyz, zostać zwolnionym z pracy. Odpowiedź: Nie ma się czym martwić. W Polsce jest jeszcze kilka gazet, w których można pisać głupoty. Jeśli jednak chcesz zachować najwyższą ostrożność, to zostań dziennikarzem obywatelskim lub blogerem. Ich nikt nie bierze na serio. Dodano 2012-11-28 12:39
Pytanie: Czy oprócz oczywistego zastosowania ołówek ma jeszcze jakieś inne? Odpowiedź: Oczywiście! Z tym niesamowitym ołówkiem będzie pan mógł wchodzić na zebrania ONR i Młodzieży Wszechpolskiej bez podawania hasła. Dodano 2012-11-28 16:06
Mam bardzo poważne pytanie, od odpowiedzi uzależniam chęć kupna tej wyjątkowej pamiątki. Czy ołówek jest z drewna brzozowego? Odpowiedź: To oczywista oczywistość. Wszystkie ołówki z Rzeczpospolitej są z drewna brzozowego. Nie ma lipy. Dodano 2012-11-30 09:46
Uwaga, Szanowni Państwo. Otrzymuję pytania o certyfikat dla Ołówka Smoleńskiego. Szczęśliwy nabywca otrzyma takowy - poświadczenie, że nabył Słynny Ołówek Smoleński (SOS) właśnie na tej, historycznej już, aukcji. Poza tym dostanie dyplom. Niestety, z uwagi na tajemnicę lekarską nie udało mi się zdobyć zaświadczenia od stomatologa red. Gmyza, że odciski zębów na ołówku właśnie do redaktora należą. Dodano 2012-11-30 09:52
Pytanie: Czy oferowana relikwia będzie sprawna: a) w warunkach silnego zawilgocenia środowiska, na przykład we mgle, b) w atmosferze gazów szlachetnych, powiedzmy helu? Odpowiedź: Właśnie wtedy ołówek pisze najlepiej. Dodano 2012-11-30 11:09
Pytanie: Czy nie myślał pan o masowej produkcji i sprzedaży ołówków smoleńskich? Odpowiedź: Po pierwsze - Jedyny Słuszny i Prawdziwy Słynny Ołówek Smoleński jest tylko jeden - do kupienia na tej aukcji. Po drugie: Wątpię, żeby w kolejnej edycji Dragons' Den pan Hajdarowicz chciał w taki biznes zainwestować. Dodano 2012-11-30 12:00
Pytanie: Czy aby ołówek nie złamie się podczas transportu? Nie chcę, żeby tak cenny artefakt dotarł do mnie zniszczony. Odpowiedź: Profesor Binienda twierdzi, że jeśli nie będę wysyłał listem lotniczym, to nie ma takiej opcji. Dodano 2012-11-30 12:19
Bardzo ważne pytanie: Czy osoby rozwiedzione i stosujące antykoncepcję hormonalną również mogą ubiegać się o kupno tego Ołówka? Odpowiedź: Tak, ale zanim zaczniecie grzeszyć koniecznie zamknijcie ołówek w piórniku. Dodano 2012-12-02 15:50
Pytacie, drodzy Allegrowicze, o długość Ołówka Smoleńskiego. Zmierzyłem i okazuje się, że relikt ów ma dokładnie 13 centymetrów. Jakże wiele liczba ta tłumaczy. Szczególnie dla red. Gmyza. Dodano 2012-12-02 16:28
Pytanie: Czy ołówek ten nie był przez red. Gmyza pożyczany innym prawicowym dziennikarzom? Czy jest szansa, że ślinił go Rafał Ziemkiewicz albo sam Samuel Rodrigo Pereira? Odpowiedź: To prawdopodobne. Można odnieść wrażenie, że niektóre teksty panów Ziemkiewicza i Pereiry właśnie z takiego ołówka zostały wyssane."

A na zdjęciu do aukcji oczywiście rzeczony ołówek:


A teraz pytanie, dlaczego ktokolwiek licytował na tej aukcji?! Cena zaczynała się od złotówki i powinna na jakiś dwóch złotych się zatrzymać (co i tak przewyższałoby wartość rzeczonego ołówka ). Jednak przez tydzień trwania aukcji licytacja sięgnęła 202,50 zł!!
Tak, ktoś za kawałek ogryzionego ołówka z logiem gazety zapłacił ponad dwieście złotych!

O ile mogę zrozumieć, że ludzie niekiedy nie czytają opisów aukcji i kupują zdjęcie telefonu za 600 złotych, bo niedoczytali, to tutaj mamy w pełni świadomą decyzję o zakupie kawałka drewna z kawałkiem grafitu za ponad dwie stówy!
W aukcji wzięło udział 46 osób... Z czego ponad dwadzieścia było gotowych zapłacić za to "cudo" więcej niż 50 złotych!

Powinienem teraz stwierdzić, że nic więcej mnie nad Wisłą nie zdziwi, ale pewnie za tydzień bym musiał zamieścić sprostowanie, więc nie będę tego pisać;)

PS. Może jutro wrzucę zakorkowaną butelkę z siwym dymem jako mgłę smoleńską? Ciekawe za ile by poszła...


Podziel się
oceń
1
4

komentarze (9) | dodaj komentarz

czwartek, 22 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  980 230  

Kalendarz

« grudzień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O moim bloogu

Młody (coraz mniej), ambitny (coraz więcej) człowiek z własnymi poglądami. Nie korzystam z jednego źródła, nie ufam bezwarunkowo tylko jednej stronie, w każdej sytuacji staram się patrzeć na...

więcej...

Młody (coraz mniej), ambitny (coraz więcej) człowiek z własnymi poglądami. Nie korzystam z jednego źródła, nie ufam bezwarunkowo tylko jednej stronie, w każdej sytuacji staram się patrzeć na punkt widzenia innych i na tym opieram swoją opinię.
Czasem bezkompromisowo, czasem łagodnie.

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 980230

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl