Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 268 205 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Strategia idealna?

poniedziałek, 15 kwietnia 2013 5:10

Dzisiaj na tapecie temacik bardzo kapitalistyczny. A dokładniej o sprytnej strategii opracowanej przez jeden z banków.
Nie będę ukrywał, że kolejne działania uznawałem za reakcję na zmieniający się rynek i pewne nieprzewidziane elementy, zarówno niewidzialną rękę rynku jak i typowo polskie cwaniactwo.
Jednak po głębszych przemyśleniach i pewnej analizie widzę pierwotne założenie i muszę uznać, że zrobienie klientów w przysłowiowe bambuko musiało być od początku bardzo dokładnie zaplanowane...

A mowa o "cudownym dziecku" Alior Banku: Alior Sync.

Zaczęło się naprawdę nieźle, Sync jeszcze przed otwarciem (w maju 2012) prosił o opinie i pomysły klientów, płacąc za założenie konta w sumie 100 złotych (50 zaraz po otwarciu konta i 50 po wykonaniu trzech oepracji kartą do konta). Brzmi nieźle na początek.
Drugim super hitem był 5% zwrot wydatków za zakupy dokonane w sieci, pod warunkiem, że nie były to zagraniczne serwisy posredniczące (jak np. PayPal) ani kasyna czy bukmacherka. Limit zwrotów był wręcz niebotyczny, bo wynosił 1250 złotych miesięcznie, co oznaczało, że trzeba by wydać dwadzieścia pięć tysięcy złotych w internecie, by się na niego załapać.

Sync ruszył, sporo klientów na łapał (co pozwoliło ustawić wysoką cenę za akcje "mamusi" czyli Alior Banku, który trafił na giełdę pod koniec 2012 roku). Jednak już w miesiąc po starcie pojawiły się informacje o naciągaczach, którzy dostawali maksymalny zwrot "wydatków". Cóż, Polak potrafi. Ponoć w kilku sytuacjach bank podjął jakieś kroki, jakie - nie wiadomo do końca, a plotek powtarzać nie będę.

Pierwszy zgrzyt po doskonałym początku (100zł i 5%) przyszedł przy zmianie regulaminu w listopadzie. Aby dalej otrzymywać zwrot 5% wydanych w sieci złotówek należało spełnić jeden z kilku warunków: mieć na koncie średniomiesięczne saldo 1500zł, 10 000 zł na lokacie, posiadać zadłużenie na kwotę 3000zł w Sync (karta kredytowa też się liczy) lub otrzymywać przelew wynagrodzenia tudzież stypendium. Z tym ostatnim to sprytny krok, bo nie było to (jak w większości banków) dowolny przelew na kwotę "nie mniej niż", tylko wynagrodzenia - z konta firmowego na konto w Sync.

No i ludzie poszli na to. W końcu dostawać co miesiąc kilkadziesiąt czy kilkaset złotych wcale nie jest takie złe.
Później dorzucili na osłodę promocję za założenie konta PayPal za ich pośrednictwiem - po założeniu konta i dokonaniu przez nie jednej płatności dostawało się 20zł. Grosik, ale jak ktoś często kupuje na eBay'u to zawsze jakiś grosik na kolejne zakupy.

Nie minęły trzy miesiące, Sync znowu zmienił regulamin. Oprócz likwidacji salda na koncie czy lokaty jako warunku otrzymania 5% za zakupy, drastycznie ograniczono sam zwrot. Z 1250zł miesięcznie na 50zł miesięcznie, nie więcej niż 200zł rocznie. W dodatku opakowano to w papierek mówiący o tym jako o korzyści i dopasowaniu banku do sytuacji rynkowej ("tylko 6% naszych klientów robi zakupy w sieci za poand 1000zł miesięcznie"). O ile wprowadzenie "rozsądnego" limitu miesięcznego rozumiem, o tyle ograniczenie kwoty rocznie do 200zł jest bardzo kiepskim marketingowo rozwiązaniem. Jednak z drugiej strony, cała rzesza klientów jest związana z bankiem nieco trwalej, bo już w firmie przecież mają kwitek z numerem konta w Sync. A przecież po trzech miesiącach nie będziemy znów biegać do kadr/księgowej by wnioskować o kolejną zmianę konta - a przynajmniej większość ludzi machnie na to ręką...

Podsumowując w punktach strategię Synca:
1) dajemy 100zł za otwarcie konta
2) co miesiąc oddajemy 5% kwoty wydanej na zakupy w sieci
3) nałapanych klientów zmuszamy do zrobienia z Sync głównego banku, prosząc by przelewali do nas wynagrodzenie, bo inaczej nie będzie zwrotu
4) kiedy już klienci przelewają wynagrodzenie obcinamy maksymalny zwrot o ponad 98% (z możliwych 15 000 zł rocznie do 200 zł rocznie)

Genialna strategia, prawda? Związać klienta, a potem obciąć powód dla którego klient się związał praktycznie do zera...

A Alior Bank się reklamuje hasłem o wyższej kulturze bankowości. To chyba nie tędy droga, prawda? Wiedząc, że wysokość zwrotu poleci na łeb na szyję to bym nie przenosił wynagrodzenia do Sync. I zapewne nie tylko ja.

O ile jednak te 200zł rocznie to wciąż niezła promocja i dodatkowy pieniądz, o tyle jednak myślę, że sporo młodych ludzi się uniesie honorem i po uzyskaniu maksymalnej kwoty 200zł po prostu opuści Sync. Tak dla zasady, że tak się nie postępuje. Dziwić się im nie będę i zapewne też sam znajdę się w tym gronie.

Tak czy inaczej, przykład czystego kapitalizmu, gdzie "wyższą kulturą bankowości" można się co najwyżej podetrzeć, mamy na talerzu. Bo w końcu na co komu zadowolony klient? Ważne żeby był z nami związany. A myślałem, że cywilizacja już dotarła do Polski i o klienta walczy się jakością oferowanych usług i przejrzystością regulaminów.

Inna sprawa, że do olbrzymiego minusu Synca muszę zaliczyć rozliczanie transakcji zagranicznych z kilkudniowym poślizgiem. I o ile samo rozliczenie problemem nie jest, o tyle za każdym razem kwota rozliczenia jest wyższa niż kwota zablokowana w dniu transakcji. Sync jest jedynym bankiem który znam i który w ten sposób okrada swoich klientów (inne słowo nie wchodzi w grę - w innych bankach zablokowana kwota jest ściągana i tyle, nikt nie czeka na spadek wartości złotówki, by uszczknąć sobie trochę więcej pieniędzy).

Drogi Syncu: nie tędy droga. Jesteście kontem nowoczesnym, nastawionym na młodych. A młodzi nie lubią tego typu praktyk. Sądzę, że już w lipcu/sierpniu zacznie się odpływ klientów, których nawet przywrócenie poprzedniej maksymalnej wysokości zwrotu za zakupy internetowe nie przekona. Bo w końcu po pół roku znów możecie zmienić regulamin na niekorzyść klientów...


Podziel się
oceń
4
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Smoleńsk po raz trzeci

czwartek, 11 kwietnia 2013 2:06

Parę godzin temu zakończył się 10 kwietnia 2013 roku. Nie ukrywajmy że od 2010 roku jest to data szczególna w historii Polski, bowiem nie często się zdarza, że urzędujący prezydent ginie w katastrofie lotniczej rządowego samolotu.
Jednak co mnie bulwersuje to polityczny wydźwięk tej tragedii, na którym żerują środowiska związane z PiSem i jego mediami! Mdli mnie widok wykorzystywania katastrofy do własnych celów i rozładowywania frustracji związanej z przegranymi wyborami.
O ile ilosć powiewających polskich flag przed pałacem napełnia moje serce dumą (nie ukrywajmy, to są ludzie którzy ten kraj kochają - toksycznie czy zmanipulowanie, jednak Polska jest im droga) o tyle z okazji rocznicy śmierci 96 ludzi, w tym wielu pełniących obowiązki wobec Ojczyzny łażenie z bębnami i wygrażanie aktualnej włądzy uważam za przejaw choroby psychicznej i totalny brak szacunku.
W jaki sposób wykrzykiwanie "Donald dziki, uciekł do Afryki"* albo "Raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę"* oddaje cześć i szacunek wobec zmarłych Prezydentów Polski: Kaczyńskiego i Kaczorowskiego? Czy chodzący z bębnami (przypominam - rocznica śmierci!!) po Krakowskim Przedmieściu i krzyczący "Donald, dyktatorze, Nigeria ci nie pomoże"* lub "Smoleńsk pomścimy, rząd obalimy"* to samo robią przy grobach swoich rodziców i dziadków 1. listopada?
Bydło, a nie ludzie, wycierający sobie katastrofą smoleńską mordy wykrzywione wściekłością wywołaną rozsądkiem większości społeczeństwa, które nie wpuszcza Jarka Kaczyńskiego na fotel premiera.

A teraz szanowne bydło, przesłanie dla Was: nie macie monopolu na patriotyzm. Nie macie prawa zawłaszczać sobie kolejnych ważnych dla Polski rocznic i obchodów na swoje chore gierki polityczne. Zrobiliśmy gnojowisko z 11 listopada, robicie szopkę z 10 kwietnia.

Co będzie kolejne? Przedstawienie z okazji 3 maja pt. jak to Donald zły, bo konstytucja z 3 maja 1971 roku była lepsza od tej obecnej?

W Polsce już od dawna życie polityczne stuka w dno pokryte metrami mułu, jednak z roku na rok jest coraz gorzej. Do glowy przychodzi mi jedynie chińskie przekleństwo: "Obyś żył w ciekawych czasach".
To nie ludzie ludziom zgotowali ten los: to Polacy Polakom zgotowali ten los! Opamiętajcie się!

 

* cytaty okrzyków i transparentów zaczerpnięte z serwisu niezalezna.pl - jednego z mediów popierających PiS.


Podziel się
oceń
20
31

komentarze (22) | dodaj komentarz

wtorek, 26 września 2017

Licznik odwiedzin:  985 165  

Kalendarz

« kwiecień »
pn wt śr cz pt sb nd
01020304050607
08091011121314
15161718192021
22232425262728
2930     

O moim bloogu

Młody (coraz mniej), ambitny (coraz więcej) człowiek z własnymi poglądami. Nie korzystam z jednego źródła, nie ufam bezwarunkowo tylko jednej stronie, w każdej sytuacji staram się patrzeć na...

więcej...

Młody (coraz mniej), ambitny (coraz więcej) człowiek z własnymi poglądami. Nie korzystam z jednego źródła, nie ufam bezwarunkowo tylko jednej stronie, w każdej sytuacji staram się patrzeć na punkt widzenia innych i na tym opieram swoją opinię.
Czasem bezkompromisowo, czasem łagodnie.

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 985165

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Film

Pytamy.pl