Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 268 205 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Polen, echte Polen über alles!

środa, 30 maja 2012 15:23

"Ignorancja wobec Polski, jej historii i znaczenia w świecie jest negatywnym efektem naszej obecnej polityki zagranicznej" - tak brzmią słowa Jarosława Kaczyńskiego po pomyłce prezydenta Obamy, który użył w swoim przemówieniu słów "polskie obozy śmierci". Fatalna pomyłka, którą obecna opozycja wykorzysta do atakowania obecnego rządu.
Pomysł ciekawy (choć nie nowy, niedługo nasza opozycja stwierdzi, że głód w Afryce to wina Tuska), tylko widać wyraźnie, że Kaczyński ma kompleks niższości! Patrząc na niego jakoś nie powinno nas to zaskakiwać, ale mimo wszystko, twierdzenie, że nasze znaczenie w świecie jest ignorowane świadczy o wysokim, nacjonalistycznym pragnieniu bycia docenionym. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że nie jesteśmy wybitnym narodem. Historycznie mamy parę sukcesów, częściowo docenianych przez resztę świata (Kopernik, Curie-Skłodowska etc), ale również tych istotnych choć niedocenianych jak np rozszyfrowanie Enigmy w czasie drugiej wojny światowej.
Obecnie jednak jesteśmy mało znaczącym krajem nawet we własnym regionie, nie mówiąc już o całym świecie. Co współcześnie wnosimy do świata? Zakompleksionego polityka, który swoją karierę polityczną od dwóch lat (sic!) opiera na trumnie własnego brata-bliźniaka, który zginął w katastrofie smoleńskiej? Czy może jest to grupa żołnierzy polskich okupujących* Irak i Afganistan? Tak, bo jest to okupacja - wpadliśmy z karabinami do czyjegoś domu i powiedzieliśmy, że teraz my rządzimy. Oburzamy się na zamachy na naszych żołnierzy, nie rozumiejąc, że Irakijczycy i Afgańczycy robią to samo co my podczas powstania listopadowego czy w czasie drugiej wojny światowej!
Więc panie Kaczyński - co czyni Polskę taką ważną dla świata, że każdy człowiek, każdy naród ma wyrywkowo znać naszą historię i traktować nas jak mocarstwo na równi z Rosją, Stanami Zjednoczonymi czy Chinami?
Dalej Kaczyński stwierdza "Polska dyplomacja jest słaba i nie potrafi w sposób należyty zadbać o nasze interesy." Jak rozumiem, silna dyplomacja PiS-u czytała i opiniowała wszelkie przemówienia światowych polityków, jeśli tylko dotyczyły one Polski? Czy prezydent Bush jr przysyłał do Anny Fotygi teksty swoich przemówień i oczekiwał jej błogosławieństwa w stylu "Grzesiu, możesz to przeczytać"? Litości...

Natomiast wiceminister spraw zagranicznych za rządów PiS-u, Witold Waszczykowski, przypomina Polakom, że "kilka lat temu Obama powiadomił o zlikwidowaniu programu tarczy antyrakietowej 17 września. To szczególna data z XX wieku dla Polaków, gdyż symbolizuje cios w plecy". Jak rozumiem, cały świat dostał zakaz kontaktowania się z Polską w dniach 1 i 17 września? Czy jak PiS dojdzie do władzy to ten zakaz kontaktów dyplomatycznych zostanie rozszerzony też na 10 kwietnia? Albo na 10. każdego miesiąca, żeby prezes Kaczyński mógł w spokoju gromadzić wiece poparcia politycznego pod pozorem żałoby po bracie? A co z datami rozpoczęcia i upadków powstań narodowych?! Do tego dopiszmy niedziel (obowiązkowa msza prowadzona przez papcia Rydzyka) i pozostałe święta kościelne dniami "zakazu dyplomatycznego".

Odpowiedź na pytanie "skąd się to bierze u Kaczyńskiego i jego popleczników?" jest bardzo prosta. Bo mogą! Nie muszą swoich decyzji wprowadzać w życie. Nie będa z nich rozliczani, nie muszą się przejmować swoją opinią. Stricte każdą zaistniałą sytuację obracają przeciwko aktualnemu rządowi, wiedząc, że tylko taka retoryka przemawia do ludzi, którzy na nich głosują.



* definicja słownika języka polskiego "okupacja - czasowe zajęcie obcego terytorium przy użyciu siły zbrojnej"

PS. Tytuł wpisu to przerobiony fragment hymnu Niemiec obowiązującego do 1945r., który doskonale wpisuje się w retorykę Kaczyńskiego, tłumaczenie: "Polska, prawdziwa Polska ponad wszystko!" - bo w końcu wg. Jarosława kto się z nim nie zgadza nie jest prawdziwym Polakiem.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (5) | dodaj komentarz

Bezpieczeństwo na drogach a fotoradary

piątek, 25 maja 2012 16:25

No i proszę bardzo.

Jasny i bardzo wyraźny dowód na to, że fotoradary i kontrole policyjne NIE MAJĄ na celu poprawy bezpieczeństwa a jedynie poprawę budżetu naszego kraju!!
W pierwszym kwartale 2012 roku do budżetu Polski wpłynęło (jedynie) 4 miliony 400 tysięcy złotych. Biorąc pod uwagę, że Minister Finansów zaplanował sobie, że w całym roku chce dostać od łamiących przepisy drogowe miliard i dwieście milionów oznacza, że pomiędzy styczniem a marcem powinno być zrobione zdjęć za minimum 300 milionów złotych! A tu niecałe 4,5 miliona!
To 66 razy mniej niż zakładane wpływy z tego tytułu!
Jak mówi rzecznik Głównego Inspektoriatu Transportu Drogowego (który stworzył tą prognozę dla ministerstwa), przyczyną jest, że GITD posiada jedynie 70 starych, przejętych od policji i GDDKiA fotoradarów. Więc po co kupowane są nowe? Byśmy my, kierowcy mogli zwiększyć wpływy do budżetu!
I zapewne to jest też powodem, że ostatnio policja stoi co noc na głównych wylotówkach z miasta (bezpiecznych, trzypasmowych drogach z sygnalizatorami świetlnymi na ktorych obowiązuje ograniczenie 50km/h) i łapie za każde wykroczenie. W końcu minister kazał komendantowi, a ten krawężnikom.
Równie to chore jak zliczanie przez małe wioski ile kasy wpadnie z fotoradaru Straży Gminnej ustawionego na przelotówce - te praktyki ukrócił rząd. Czy zrobi to samo w skali całego kraju? Choć w sumie to chyba o to chodziło - odebranie fotoradarów policji i Straży Miejskiej sprawia, że kasa wpływa nie do powiatu czy województwa, a do budżetu centralnego! Pomysł genialny - tylko dlaczego znowu kosztem obywateli?!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Nie, alkohol nie był przyczyną. Tylko zmęczenie!

czwartek, 24 maja 2012 9:24

22 maja około godziny 6 rano, znana również w Polsce, czeska piosenkarka Ewa Farny miała wypadek samochodowy.

Oświadczenie Ewy Farny (wydane przez jej menadżerkę) dotyczące wypadku:
"Powodem wypadku było niezmierne zmęczenie spowodowane nieprzespanymi nocami przed egzaminem maturalnym, który wczoraj zdawałam. Zasnęłam za kierownica i zjechałam z drogi. Samochód jest w okropnym stanie, ale na całe szczęście nikomu nic poważnego się nie stało. Obecnie przebywam w szpitalu, mam wstrząs mózgu i parę powierzchownych ran. Dziękuję Bogu za to, że czuwał nade mną, rodzinie i przyjaciołom za wsparcie oraz fanom za miłe słowa otuchy oraz gratulacje zdanej matury. Było to wstrząsające przeżycie i oby nikt czegoś podobnego nigdy nie doświadczył. Człowiek przypomina sobie i uświadamia, co tak naprawdę jest ważne w życiu. Jeszcze raz dziękuje Bogu, że żyję!"

W dwóch różnych źródłach jest informacja, że miała około jednego promila alkoholu we krwi. Jak widać z powyższego oświadczenia, nie miało to żadnego znaczenia dla przyczyn wypadku. Potwierdza to bezpośrednio sama pijana wokalistka w wywiadzie udzielonym dla serwisu Plejada.pl:
"Prawdą jest, że byłam przekonana, że po 6-7 godzinach abstynencji jestem w stanie prowadzić. Czułam się trzeźwa, chociaż bardzo zmęczona. Nigdy bym nie była tak nieodpowiedzialna, by bezpośrednio po wypiciu drinka, wsiąść do samochodu i prowadzić! Niemniej teraz jest mi strasznie przykro, że przeceniłam swoje siły i usiadłam za kierownicą. To był błąd."
6 godzin po piciu alkoholu miała około 1 promila. Troszkę się to kłóci z jej inną wypowiedzią z tego samego wywiadu:
"Nie należę do imprezowiczów i wszyscy, którzy mnie znają, o tym wiedzą. Nie należę do ludzi, którzy hołdują piciu alkoholu i mają potrzebę imprezowania w każdy piątek. Chyba nikt nie jest zaskoczony, że po udanej maturze poszliśmy z kilkoma kolegami świętować tę okazję. Jestem człowiekiem, jak każdy inny. Było nas sześcioro. Nie piłam już żadnego alkoholu od godziny 23.00."
Żeby mieć około 1 promila o godzinie 6 rano, zakładając że przestała pić o 23 (i że "imprezowała" od godziny 18 - to czysto teoretyczne założenie) to przez 5 godzin musiała wypić ponad pół litra wódki!! (wyliczenia na podstawie Wirtualnego alkomatu dla kobiety o wadze 55kg i wzroście 170cm - brak niestety wypadkowej jaką jest zmęczenie - a że ten wirtualny alkomat działa to wiem po sobie - zawsze sprawdzam siebie i wirtualnie i na komendzie i póki co nigdy się nie pomylił :) )
Tak więc czy taka osoba ma prawo sugerować, że jest odpowiedzialna?

Miała wypadek w Czechach, gdzie kary za prowadzenie pod wpływem są bardziej restrykcyjne niż w Polsce. Niestety, obawiam się, że gdyby miał ją sądzić polski sąd by dostała bardzo niską karę ze względu na status gwiazdy. Mam nadzieję, że czeski wymiar sprawiedliwości nie będzie miał żadnych oporów przed właściwym ukaraniem pijanego kierowcy - bo nazwisko nie zmienia statusu przestępstwa. A wręcz powinna dostać surowszą karę, gdyż jako tzw "celebrytka" stanowi swego rodzaju przykład dla innych nastolatek. A z jej oświadczenia wynika, że można jeździć po pijaku, byleby być wyspanym! Wspaniały przykład, zaiste...

VW Tiguan należący do Ewy Farny - po wypadku.

I to jest właśnie doskonały przykład, którym posługują się ubezpieczalnie tłumacząc wyższe OC dla osób poniżej 24. roku życia. Ja im się nie dziwię - tuż po zdaniu egzaminu dojrzałości (sic!) taki numer odwalić.

 

PS. A może tak nowe show w TV? "Gwiazdy jeżdżą po pijaku"? Byłby hicior o najwyższej oglądalności!!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (39) | dodaj komentarz

Polak antysemita?

poniedziałek, 21 maja 2012 17:16

Tak dzisiaj czytam poglądy róznych dziennikarzy na temat nacjonalizmu i antysemityzmu w Polsce, którego siły rosną w zastraszającym tempie. Oprócz ciekawych wniosków niestety nie ma żadnej analizy ze strony dziennikarzy dlaczego tak się dzieje nad Wisłą?
Niestety, nie da się tak złożonej kwestii ująć jednym zdaniem. Dlatego wprowadzę tutaj, w moim odczuciu prawidłowy, "trójpodział nienawiści":
1) narodowcy
tu sprawa jest prosta - nienawidzą każdego kto nie jest Polakiem co najmniej 10 pokoleń wstecz lub nie uznaje ich poglądów (czyli możesz być Polakiem nawet i 10 pokoleń wstecz ale dla nich nie jesteś), a Żydów łatwo obciążyć za wszelkie zło co udowodnił już Adolf H. (1889-1945). Ich problemem jest to, że wzorując się na naziźmie zapominają, że dla nazistów Polacy byli gatunkiem podludzi bardzo zbliżonym do znienawidzonego przez narodowców Żydostwa.
2) wyznawcy Radia Maryja
Tadzio Rydzyk jest niekwestionowanym przykładem antysemityzmu - w końcu radio, któremu szefuje co jakiś czas rzuca tekstem antyżydowskim. Z drugiej strony nie przeszkadza im to do modlenia się do Żydów: tak Maryja (nawiasem mówiąc Królowa Polski) jak i Jezus (prawie koronowany na Króla Polski) mieli pochodzenie narodu wybranego z Biblii - czyli narodu Żydowskiego!
Z czego to może wynikać? Przypomnę historię naszego kraju, w której to w latach 1967-1970 rząd Gomułki, podążajac za wytycznymi Związku Radzieckiego w polityce międzynarodowej zaczął zwalczać Żydów (ponad 50% ich populacji zostało zmuszone do emigrowania z Polski) i zaczał używać Żydów w propagandzie jako tłumaczenie dla wszelkiego zła, którego nie można było oficjalnie zrzucić na Amerykanów. Wygląda na to, że takie samo podejście ma Rydzyk i jego wyznawcy (niestety, coraz mniej im do prawdziwych katolików) - a więc bardzo bliskie PRL-owi, którego tak negują...
3) kibice
Rywalizacja sportowa zawsze wyzwalała całe mnóstwo emocji. Obserwując piłkarską mapę Polski, da się zauważyć dwa największe "zagłębia" antysemityzmu, które jakby nie patrzeć pokrywają się z historycznymi skupiskami Żydów w Polsce, a są to Kraków i Łódź. W Łodzi osiągnięto wręcz "mistrzostwo" wpasowując żyda w nazwę jednego z klubów i określeniem "żydzewiak" pogardliwie nazywać kibiców tego klubu. Skąd taka nienawiść do Żydów w tych miejscahc? Żydzi są (stereotypowo patrząc) narodem przedsiębiorczym i bardzo ekonomicznie podchodzacym do życia. Najprawdopowobniej całe to zło wzięło się z jakiejś zadry pomiędzy łodzianinem a Żydem - czy to właścicielem manufaktury czy właścicielem banku albo lombardu - i to przeniosło się na wszystkich Polaków z ówczesnych klas robotniczych. A wiadomo, że nastawienie do świata się wynosi z domu rodzinnego, więc takie negatywne nastawienie musiało być pielęgnowane przez lata...

Sądzę, że każdego antysemitę można przypasować do którejś z tych grup, a raczej do źródła ich nienawiści do tego narodu.


Jak widać, poszczególne grupy swoją nienawiść czerpią z historii. Jednak nie biorą pod uwagę, że świat się zmienił. Że teraz już nie ma znaczenia pochodzenie, a czyny. Ocenianie kogoś na podstawie narodowości, wyznania, orientacji seksualnej (o ile nie namawia się do jej zmiany) czy choćby krzywego nosa albo koloru włosów jest zwykłym, średniowiecznym, zacofaniem.

A dlaczego ta historyczna nienawiść znajduje akumulację w Polsce? No cóż, na świecie źle się dzieje - kryzys jeden za drugim wyzwala zawsze takie negatywne reakcje (przykład to Niemcy w latach 20-tych i 30-tych XX wieku). A skoro łatwiej powiedzieć "Żyd zabrał mi pracę" i dalej sączyć piwko Mocny Full przed telewizorem to tak się właśnie dzieje. Na zachodzie oburzeni chcą wieszać bankierów, u nas gejów i Żydów.
Pytanie dla inteligentnych: kto ma rację? Oburzeni na zachodzie czy te trzy grupy u nas?


Podziel się
oceń
0
1

komentarze (13) | dodaj komentarz

Społeczno-politycznie źle się dzieje...

piątek, 18 maja 2012 21:43

Mediolan
Napaść na inspektorów podatkowych.

Neapol (11 maja 2012 piątek)
Gwałtowne protesty przed biurem agencji Equitalia - zajmującej się ściąganiem zobowiązań podatkowych, w czasie których rannych zostało 12 osób.

Livorno (12 maja 2012 sobota)
Koktajle Mołotowa zostały wrzucone do jednego z toskańskich biur - celem było przedstawicielstwo Equitalia - tej samej agencji, przeciw której protestowano w piątek w Neapolu.

Wszystkie trzy wyżej wymienione zdarzenia mają związek z wojną jaką rząd Mario Montiego wydał nie płacącym podatków obywatelom. Skala tego zjawiska jest tak wysoka, że unikanie podatków przez Włochów można by śmiało określić ich sportem narodowym (podobnie jak we Francji).
Oczywiście jak wszędzie działa zasada Kali'ego - obywatele protestują przeciwko cięciom budżetowym w polityce społecznej i zapomogowej, równocześnie nie płacąc podatków, które są niezbędne by te wszystkie dodatki i usługi opłacane przez państwo!
A batalia przeciwko uchylającym się od płacenia podatków nie przebiera w środkach, prowadząc wręcz masowe naloty na podejrzanych. I to nie jest mowa o niezapłaconym podatku od wigilijnego śledzika w firmie, a o całkiem sporych kwotach - niektórzy po otrzymaniu wezwań do zapłaty popełnili samobójstwo! Typowo włoski temperament...

Cóż, jakby na to nie patrzeć, w Polsce też się zaczyna źle dziać - czego dowodem jest piątkowa napaść związkowców Solidarności na jednego z posłów. Na całym świecie media rozpisują się, że kolejna granica została przekroczona, że poziom polityczny i społeczny spadł o kolejnych poziom.
Choć jak dla mnie spadek jakości debaty społeczno-politycznej po prostu sięgnął poniżej tego mułu na dnie już jakiś czas temu...
Tym bardziej, że przez szefa Solidarności, niejakiego Piotra Dudę, zostałem określony mianem darmozjada.
Dlaczego?
Nie, nie dlatego, że nie spełniam obywatelskiego obowiązku i nie głosuję (bo głosuję w każdych wyborach).
Nie, nie dlatego, że uchylam się od płacenia podatków (bo je płacę).
Ale dlatego, że będąc aktywnie zawodowo (pracując) śmiem nie należeć do związków zawodowych! Czyli zapewne w efekcie tego nie stoję co parę dni przed Sejmem i nie wdycham smrodu palonej gumy krzycząc "złodzieje" i nie napieprzam kijem wychodzących posłów z "niesłusznych" opcji politycznych i nie oklaskuję Jarka Kaczyńskiego.

Tak więc panie Duda, odnosząc się do pańskiej opinii - ja nie chcę, żeby mnie pan reprezentował. Ani tym bardziej określał mnie mianem darmozjada - bo zamiast tracić czas na bezsensowne protesty i usilne tłumaczenie, że w czasie demonstracji może dojść do takich sytuacji, bo demonstracje rządzą się swoimi prawami mógłbyś pan zająć się czymś konstruktywnym!
Tylko mam takie pytanie - kto pracuje kiedy taka banda baranów (nie rozumiejąca, że świat się zmienia i w związku z tym potrzebne są zmiany w prawie) blokuje Sejm? Czy oni biorą urlop wypoczynkowy, żeby protestować, czy może korzystając z licznych, związkowych przywilejów po prostu jadą z transparentami do Warszawy, a koszt ponosi jedynie polska gospodarka?
Na to pytanie niestety raczej odpowiedzi nie uzyskamy - a szkoda.

 

Jaki to ma związek z napaściami we Włoszech? Ano czekam aż w Polsce jakiś urzędnik skarbowy oberwie w łeb za to, że ściąga należność jaką państwo nałożyło tak na osoby fizyczne jak i prawne - po to właśnie, by państwo mogło normalnie funkcjonować i płacić na darmozjadów co większość życia spędzają na różnego rodzaju zasiłkach i niesłusznie przyznanych rentach...

Bo oczywiści brać to każdy - ale dać coś od siebie to już nie.

 

A oto wypowiedź Piotra Dudy dotycząca darmozjadów:


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

wtorek, 26 września 2017

Licznik odwiedzin:  985 187  

Kalendarz

« maj »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

O moim bloogu

Młody (coraz mniej), ambitny (coraz więcej) człowiek z własnymi poglądami. Nie korzystam z jednego źródła, nie ufam bezwarunkowo tylko jednej stronie, w każdej sytuacji staram się patrzeć na...

więcej...

Młody (coraz mniej), ambitny (coraz więcej) człowiek z własnymi poglądami. Nie korzystam z jednego źródła, nie ufam bezwarunkowo tylko jednej stronie, w każdej sytuacji staram się patrzeć na punkt widzenia innych i na tym opieram swoją opinię.
Czasem bezkompromisowo, czasem łagodnie.

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 985187

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Film

Pytamy.pl