Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 253 550 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Totalna ignoracncja w wykonaniu... sądu!

czwartek, 28 czerwca 2012 9:49

Przeglądając dzisiejsze aktualności natrafiłem na artykuł poświęcony kolejnemu procesowi "twórców" Stanu Wojennego. W tym artykule zawarł się tegoroczna wypowiedź jednego z sądów:
"Stan wojenny w grudniu 1981 r. nielegalnie wprowadziła tajna grupa przestępcza pod wodzą Wojciecha Jaruzelskiego w celu likwidacji "Solidarności", zachowania ówczesnego ustroju oraz osobistych pozycji we władzach - uznał w styczniu br. Sąd Okręgowy w Warszawie w procesie twórców stanu wojennego".
Wysoki Sądzie. Od zwykłego laika czy ignoranta można się spodziewać takich słów. Jednak nie od sądu, który prawo powinine znać, włącznie z obowiązującym prawem w poprzednim ustroju!
Nie było żadnej "tajnej grupy przestępczej pod wodzą Wojciecha Jaruzelskiego" - była jedynie legalna władza, desygnowana zgodnie z obowiązującym ówcześnie prawem! Tak samo jak decyzja o wprowadzeniu stanu wojennego była również podjęta zgodnie z obowiązującym ówcześnie prawem.
Jak można tak fałszować historię i to w dodatku w miejscu, gdzie prawda i fakty powinny być nienaruszalne!
Rozumiem, wg części społeczeństwa ta władza była "zła". Tak samo jak wg części społeczeństwa współczesna nam władza jest "zła". Wg innych - rządy PiS-u były "złem". To są poglądy prywatne! Wysoki Sąd najwidoczniej zapomniał, że jest przedstawicielem władzy sądowniczej, a nie prywatnym człowiekiem. Jak można kogokolwiek, kto dostał legalnie władzę, zgodnie z obowiązującym ówcześnie prawem nazywać przestępcą?!

Co do samych przesłanek - tak, celem stanu wojennego było utrzymanie ustroju socjalistycznego. Likwidacja "Solidarności" oraz utrzymanie się na stołkach też. Do tego dąży każda normalna władza: utrzymanie ustroju dającego władzę, utrzymanie się u władzy i likwidacja opozycji. Robił to Kaczyński, robi to Tusk. Czy ktoś ich nazywa przestępcami z tego powodu? Nie. Nazywa się ich politykami!

Niestety, obawiam się, że sędzia, który wykazał się taką ignorancją i wyrażaniem własnych, prywatnych opinii nadal pracuje i wydaje wyroki, choć mam nadzieję, że w sprawach współczesnych jest zaznajomiony z obowiązującym w Polsce prawem...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

Koniec spokoju...

środa, 20 czerwca 2012 10:02

I się zaczęło.

A już tak fajnie było w Polsce, gdy media nie podawały żadnych głupot wymyślanych przez Kaczyński & spółka. Ale nasza reprezentacja narodowa odpadła z rozgrywek więc PiS ruszył do ofensywy.
Zaczęło się od niewiary środowisk około-PiS-owskich w samobójstwo generała Petelickiego, pierwszego dowódcę GROM-u. Dziwne, że w jego obronie staje Jarek, skoro Petelicki był w wywiadzie PRL, a więc służył temu "zbrodniczemu" systemowi, który Jarek tak krytykuje. No cóż, Kaczyński niebyłby Kaczyńskim gdyby nie dołożył kolejnej trumny do tego stosiku trupów po których buduje swoją karierę. Tak więc i tym razem Jarek wyskoczył, że została mu przedstawiona lista osób zagrożonych, na której był śp. gen. Petelicki. Jednak współtwórca GROM, Wojciech Brochwicz przypomina Kaczyńskiemu, że zgodnie z polskim prawem jeśli ma się uzasadnione podejrzenie, że ktoś może popełnić przestępstwo (a lista "osób zagrożonych" jest takowym podejrzeniem) to ma się obowiązek zgłosić to do prokuratury! Tak więc panie Kaczyński, skoro tak chce pan przestrzegać prawa zapraszamy! Warszawska prokuratura z chęcią zapozna się z pańską "listą osób zagrożonych" (swoją drogą brzmi to jak lista uczniów podstawówki, którzy mogą nie przejść do nastepnej klasy). Choć stwierdzenia w stylu "wiem, ale nie powiem" sugerują, że lista jest wymysłem prezesa. Jakoś nie zdziwiłoby mnie to specjalnie.3
Jeśli jednak zostanie stwierdzone w wyniku śledztwa, że gen. Petelicki został zamordowany, to Kaczyńskiemu należałoby wtedy postawić zarzut współudziału - właśnie w związku z wypowiedziami na temat tej rzekomej listy. Oczywiście wtedy stwierdzi, że ten zarzut ma podłoże polityczne, a nie kryminalne, ale cóż - prawa nie przestrzega, prawo go ukarze.
Przypomnę tez, że prokuratura jest bezstronna - choć oczywiście Kaczyński mówi o naciskach rządu na prokuratorów. Czyżby było to skutkiem popularnego powiedzenia "przyganiał kocioł garnkowi"? Bo o naciskach na władzę sądowniczą za rządów PiS się bardzo głośno mówi.
Miałem nadzieję, że o Kaczyńskim nie usłyszymy jeszcze przez dobre dwa tygodnie - do końca turnieju. Niestety się myliłem.
A miało być tak pięknie...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

Dlaczego piłka nożna to nasz "sport narodowy"?

poniedziałek, 18 czerwca 2012 10:33

Takie odwieczne , nurtujące każdego Polaka pytanie - powracające po kolejnej, spektakularnej klęsce naszej jedenastki w którymś z międzynarodowych turniejów, w okolicznościach w jakich pies z kulawą nogą by wygrał.
Tak, mnie też często to pytanie nurtuje - dlaczego sport, w którym "najnowszy" sukces jest z rocznika 1992 (czyli 20 lat temu!) jest uznawany za nasz sport narodowy?
Na początek właśnie lista sukcesów reprezentacji Polski w piłce nożnej*:
1972r. - 1. miejsce na Igrzyskach Olimpijskich w Monachium (tak, to na tych igrzyskach był zamach terrorystyczny)
1974r. - 3. miejsce na Mistrzostwach Świata w RFN
1976r. - 2. miejsce na Igrzyskach Olimpijskich w Montrealu
1982r. - 3. miejsce na Mistrzostwach Świata w Hiszpanii
1992r. - 2. miejsce na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie

Niedużo tego, prawda? I w dodatku najlepszy okres to były lata 1972-1976 czyli ponad 35 lat temu!

Dla porównania, oto wyniki kilku innych, męskich reprezentacji Polski w:

1) siatkówce:
1965r. - 2. miejsce w Pucharze Świata
1967r. - 2. miejsce w Pucharze Świata
1974r. - 1. miejsce w Mistrzostwach Świata
1975r. - 2. miejsce na Mistrzostwach Europy
1976r. - 1. miejsce na Igrzyskach Olimpijskich
1977r. - 2. miejsce na Mistrzostwach Europy
1979r. - 2. miejsce na Mistrzostwach Europy
1981r. - 2. miejsce na Mistrzostwach Europy
1983r. - 2. miejsce na Mistrzostwach Europy
2006r. - 2. miejsce w Mistrzostwach Świata
2011r. - 3. miejsce w Lidze Światowej
2011r. - 3. miejsce na Mistrzostwach Europy

2) piłce ręcznej:
1976r. - 3. miejsce Na Igrzyskach Olimpijskich
1982r. - 3. miejsce w Mistrzostwach Świata
2007r. - 1. miejsce w Superpucharze Piłki Ręcznej
2007r. - 2. miejsce w Mistrzostwach Świata
2009r. - 3. miejsce w Mistrzostwach Świata

3) na żużlu:
1961r. - 1. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
1962r. - 3. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
1965r. - 1. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
1966r. - 1. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
1967r. - 2. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
1968r. - 3. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
1969r. - 1. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
1970r. - 3. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
1971r. - 3. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
1972r. - 3. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
1974r. - 3. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
1976r. - 2. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
1977r. - 2. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
1978r. - 3. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
1980r. - 3. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
1994r. - 2. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
1996r. - 1. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
1997r. - 2. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
2001r. - 2. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
2005r. - 1. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
2007r. - 1. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
2008r. - 2. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
2009r. - 1. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
2010r. - 1. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
2011r. - 1. miejsce na Drużynowych Mistrzostwach Świata
Drużynowe Mistrzostwa Juniorów i Mistrzostwa Europy pominę - bo za długo by wymieniać

4) w hokeju na trawie:
2003r. - 2. miejsce w Halowych Mistrzostwach Świata
2007r. - 2. miejsce w Halowych Mistrzostwach Świata
2011r. - 2. miejsce w Halowych Mistrzostwach Świata

I to są tylko zespoły mężczyzn - a kobiece drużyny też mają na koncie mnóstwo sukcesów!

Jak widać w praktycznie każdym sporcie zespołowym mamy listę zarówno historycznych jak i współczesnych sukcesów. Wyjątkiem jest hokej na lodzie (gdzie notujemy spore spadki ostatnio) oraz koszykówka, gdzie jesteśmy blisko czołówki (miejsca 5.-10.).
Więc dlaczego to piłka nożna jest tak "uwielbiana" i przepłacana w Polsce, skoro nie daje żadnych sukcesów? Tu chyba kłania się martyrologia narodu polskiego - po prostu jak z powstaniami musimy się cieszyć i świętować przegrane. Nad Wisłą większa pompa jest przy rocznicy powstania warszawskiego, listopadowego czy śląskich niż przy jedynym zwycięskim powstaniu wielkopolskim! Czy tak samo jest z piłką nożną? Zaczynam mieć wrażenie, że tak. A teraz zaśpiewajmy razem: "nic się nie stało, Polacy nic się nie stało" - tak jak to było słychać przedwczoraj na ulicach i jak słychać po praktycznie każdym międzynarodowym turnieju piłki nożnej.
I jeszcze jedno - z pustego i Salomon nie naleje. Smuda czy Lato także nie! Więc winni przegranej są przede wszystkim sami piłkarze, a nie tylko i wyłącznie cała reszta, włącznie z 11 "krecikami" biegającymi po boisku w czasie meczu z Czechami.

POLACY! Obudźcie się i zrozumcie, że z tym pokoleniem piłkarzy nie dojdziemy do niczego! Czas zmienić sport narodowy na coś, w czym naprawdę mamy szanse! A jest w czym wybierać!


PS. Ale w niedzielę już jakby mniej aut z flagami Polski jeździło...


* źródło wszystkich danych: Wikipedia


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

A ja chcę by ZOMO wróciło!

czwartek, 14 czerwca 2012 8:35

Tak, dobrze czytacie ten tytuł. Chcę by ZOMO, oczywiście zgodnie z bardzo restrykcyjnym prawem dopasowanym do współczesności, wróciło do Polski. I obstawiało mecze, zwłaszcza mecze określane jako "mecze wysokiego ryzyka".
Taki wniosek mi się nasuwa po ostatniej bójce kiboli polskich i rosyjskich. Zgodnie z materiałami dostępnymi w sieci, które dotychczas miałem okazję obejrzeć, to Polacy zaatakowali spokojnie idących Rosjan. Również na filmie gdzie pokazują leżącego na ziemi, nieprzytomnego mężczyznę w czerwonej koszulce z napisem "Polska" widać chwilę wcześniej, że ten sam człowiek uderzył innego (czy kibica Rosji - nie potrafię stwierdzić). Również usłyszałem od osób przebywających w lokalach, że Polacy bili też innych Polaków, właśnie przebywających w pubach!

Policja w miarę sprawnie sobie poradziła z tłumieniem tych zamieszek, jednak "w miarę sprawnie" oznacza, że nikt nie zginął. Niestety, nie oznacza to, że do takich zamieszek więcej nie dojdzie, tym bardziej, że z naszej grupy zapewne wyjdzie i Rosja i Polska! Więc kibice rosyjscy nadal będą przebywać w Polsce...

Jak zapobiegać takim sytuacjom? Tu właśnie do akcji powinno wkraczać ZOMO. Bo skoro pewna część tych ludzi chce się zachowywać jak bydło, to jak bydło powinna być traktowana. Czyli kijem i prądem. Jestem przekonany, że gdyby tych najbardziej krnąbrnych i wszczynających burdy kiboli przeciągnąć choć raz po tzw. "ścieżce zdrowia" to momentalnie by się oduczyli takich zachowań. Wystarczy jedna ustawa, zawieszająca "prawa człowieka" w momencie zamieszek w których zagrożone jest życie i mienie osób trzecich. Do tego uwarunkować to posiadaniem nagrania z minimum dwóch kamer ukazujących zagrożenie (mobilne monitoringi, prywatne nagrania + monitoring zamontowany w hełmie każdego z ZOMO'wców) i tyle. A dla "niewinnych" maszerujących w tym samym tłumie zaproponować proste rozwiązanie - nie chcesz oberwać pałą? Grzecznie paść na kolana, ręce na kark i już zomowiec nie ma prawa pałować takiego.  Lekko, łatwo i przyjemnie - a po jednej czy dwóch takich akcjach momentalnie kibolstwo się uspokoi. To samo dotyczy zadymiarzy skrajnie prawicowych czy lewicowych, którzy przy każdej okazji próbuję płytą chodnikową wbić innym do głowy swoje poglądy.
I w ten sposób powstałyby nowe miejsca pracy (specjalizujące się w pacyfikacji rozjuszonego tłumu jednostki policji) i zapewniono by bezpieczeństwo na ulicach.
A kibole jak się chcą lać z własnej woli to niech robią sobie ustawki - z dala od cywilizacji i byleby nie leczyli się później na nasz koszt. Oczywiście taki kibol "poszkodowany" w trakcie bójki z ZOMO by też nie miał prawa leczyć się na koszt podatników, tylko z własnej kieszeni. A i kosztami akcji ZOMO też by się ich obciążyło (i jak łatwo takiego obitego kibola złapać i spisać)

W kwestii formalnej, takie współczesne ZOMO, by musiało być wysoce wyspecjalizowaną jednostką złożoną z najlepszych funkcjonariuszy, ściśle i rygorystycznie działającą w granicach prawa i być używaną jedynie podczas takich skrajnie niebezpiecznych sytuacji.

Proste, możliwe do przeprowadzenia zmiany w prawie, które momentalnie by ukróciło takie sytuacje jakie miały miejsce ostatnio, chociażby podczas wspomnianego przejścia kibiców rosyjskich czy po meczu finałowym o Puchar Polski w Bydgoszczy w maju 2011 roku.

Tak więc raz jeszcze - niech ZOMO wróci. Bo skoro nie można kiboli pokonać cywilizowanymi metodami prawnymi, to się ich pokona ich własną bronią...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (24) | dodaj komentarz

czwartek, 22 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  980 209  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

O moim bloogu

Młody (coraz mniej), ambitny (coraz więcej) człowiek z własnymi poglądami. Nie korzystam z jednego źródła, nie ufam bezwarunkowo tylko jednej stronie, w każdej sytuacji staram się patrzeć na...

więcej...

Młody (coraz mniej), ambitny (coraz więcej) człowiek z własnymi poglądami. Nie korzystam z jednego źródła, nie ufam bezwarunkowo tylko jednej stronie, w każdej sytuacji staram się patrzeć na punkt widzenia innych i na tym opieram swoją opinię.
Czasem bezkompromisowo, czasem łagodnie.

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 980209

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl