Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 253 550 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Ciężka praca nie popłaca...

czwartek, 27 września 2012 19:50

Mądrością narodu są przysłowia, w tym wiele mówiących nam, że bez pracy nie ma kołaczy, że praca ludzi wzbogaca, czy że kto pracować się nie leni, znajdzie zawsze grosz w kieszeni.

Jednak jakby na to nie patrzeć, władze narodu uważają inaczej, obciążając ludzi zarabiających wyższą stawką podatku. W tej chwili w Polsce obywatel zapłaci 19% podatku za zarobki do kwoty 85 528zł rocznie, natomiast za każdy grosz powyżej będzie obciążony podatkiem dochodowym w wysokości 32%.

I tak nasuwa się pytanie, dlaczego obywatel zarabiający więcej ma płacić więcej?
Czy osoba zarabiająca powyżej tych 85 tysięcy złotych rocznie w większym zakresie korzysta z własności publicznej? Doba takiej osoby liczy 25 godzin, a dodatkową godzinę taki obywatel-zarobkiewicz poświęca na wydeptywanie publicznych chodników i przesiadywanie u publicznych lekarzy?

Raczej nie, nieprawdaż?

Ba, nawet udowodniono naukowo większe dochody oznaczają wzrost konsumpcji i to nie artykułów podstawowych, ale artykułów luksusowych, na których spoczywa bazowa stawka VAT czyli 23%.

Można też stwierdzić, że osoby zarabiające powyżej 85k rocznie są bardziej przedsiębiorcze - choćby dlatego, że posiadają większą wiedzę, motywację czy umiejętności sprzedania owoców swojej pracy. Nie rzadko też osoby mające dochody grubo powyżej tego progu podatkowego tworzą kolejne miejsca pracy, obniżając w ten sposób stopę bezrobocia!

Tymczasem na świecie panuje trend, żeby takie osoby karać (tak, karać!) wyższymi podatkami dochodowymi. We Francji osoby najbogatsze obłożono aż 75% podatkiem, I teraz się dziwią, że nagle bogacze zaczęli się starać o obywatelstwo we Włoszech, Belgii czy Monako...

Co ma na celu wyższe opodatkowywanie osób lepiej zarabiających? Bo sprawiedliwe to na pewno nie jest.
Czy chodzi jedynie o łatanie dziury budżetowej czy może (wersja dla wyznawców teorii spiskowych) jest to sposób kontroli najbardziej przedsiębiorczych obywateli kraju przez tajemnicze organizacje rządzące światem?

Obniżenie podatku sprawiłoby że część ludzi przestałaby wystawiać zaniżone faktury, żeby dostawać część należności za pracę pod stołem z pominięciem fiskusa.

Oczywiście wiem, że nie każdy zarabiający ponad 85k zasłużył na taką pensję. Co nie zmienia faktu, że nie można wychodzić z założenia, że każdy kto zarabia powyżej minimalnej czy średniej krajowej to oszust i kanciarz i powinien oddawać (najlepiej) cały swój dochód na rzecz państwa...


Podziel się
oceń
2
3

komentarze (20) | dodaj komentarz

Przyczyna mniejsza od skutku...

wtorek, 11 września 2012 9:21

Dzisiaj 11 września.

Kolejna, już jedenasta rocznica zamachu Bin Ladena* na World Trade Center.
Na skutek działań terrorystów zginęło łącznie 2973 osoby^ (nie licząc porywaczy).

Fakt, to dużo ofiar.
Nawet bardzo dużo.

Zamachy z 11 września 2001 dały władzom amerykańskim pretekst do rozpoczęcia Wojny z terroryzmem, co pozwoliło na inwazję na Afganistan i Irak.

Biorąc pod uwagę, że zamachy z 11 września zostały przeprowadzone na terenie Ameryki i z użyciem amerykanskeigo sprzętu to chęć odwetu ze strony Jankesów jest jak najbardziej zrozumiała.

Jednak czy odwet wystarczy by usnakcjonować śmierć 82,239 osób^ w czasie działań wojennych? I to jest minimum, bo maksymalne szacunki mówią o śmierci na skutek działań wojennych ponad miliona ludzi (1 183 220 ofiar^)!


Czyli za śmierć niecałych trzech tysięcy Amerykanów zapłaciło swoim życiem prawie 400 razy więcej osób! Nie wspominając tutaj o rannych, zarówno fizycznie jak i psychicznie (osierocone dzieci, świadkowie działań wojennych etc).


I tutaj nasuwa się pytanie czy w tej całej "wojnie z terroryzmem" chodzi o zagrożenie ze strony organizacji terrorystycznych czy może o gaz ziemny w Afganistanie (wydobycie na poziomie 30 mln m3 w 2008r.^) i ropę w Iraku (wydobycie 2 milionów baryłek ropy dziennie w 2006r.^)?

No i inna kwestia - czy te trzy tysiące ofiar zamachów z 11 września chciałoby, żeby ich pomszczono w ten sposób? Tym bardziej, że cała wojna z terroryzmem nie przynosi efektów, bo od zniszczenia World Trade Center doszło do ponad 40 zamachów^, a ponad 15 zamachom^ udało się zapobiec!

Oczywiście nie twierdzę, że należało przejść nad tymi ofiarami zmachów z 11 września obojętnie.
W żadnym razie!
Jednak zasłanianie się aktami zgonu trzech tysięcy ofiar z 11 września by wymordować ponad milion istnień ludzkich jest po prostu przegięciem.

Terroryzm należy zwalczać, ale jak widać metoda wojny totalnej się nie sprawdza. Choć czy jeszcze ktoś wierzy, że chodzi o terrorystów, a nie o czarne złoto?


* nie wnikam czy to była prowokacja Pentagonu/CIA czy faktyczny zamach terrorystyczny. Ofiary są prawdziwe i tylko to ma znaczenie.

^ dane pochodzą z Wikipedii


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

"Sprawiedliwość" po polsku...

wtorek, 04 września 2012 16:04

Niestety, znów muszę wrócić do naszego kraju i jego kodeksu karnego. Otóż niestety, prawo i sprawiedliwość nie idzie w parze. Można się było o tym przekonać przy okazji kwietniowego wpisu Ofiara czy sprawca?


Teraz zamiast zawiłości i puktu widzenia jednego zdarzenia, porównam dwa inne.


Na początek, maj 2012, 7-tysięczna miejscowość Sławków na Śląsku. Z terenu jednej z firm dwóch mężczyzn zaczyna wynosić rolki metalowej siatki ogrodzeniowej. Firma posiadała ich 20 sztuk, jednak sprawcy zostali przyuważeni i policja ich zatrzymała. Jako ciekawostkę wspomnę, że pierwszy z brzegu wynik w Google mówi, że rolka siatki kosztuje 145zł.
Zatrzymanym złodziejom grozi (wg gazeta.pl) do 5 lat więzienia.
Jeśli to nie pierwszy wybryk zatrzymanych, karą będą zapewne wakacje na nasz koszt. Czy będzie to 5 lat więzienia - nie wiadomo, ale możliwe. Za kradzież siatki ogrodzeniowej wartej 3 tysiące złotych (20 rolek po 145zł/szt.). Wartość skrawdzionego towaru wynosi mniej więcej tyle ile miesięczny koszt utrzymania jednego więżnia... A możemy ich dwóch utrzymywać aż 5 lat!

Dzisiaj natomiast w kołobrzegu zapadł wyrok w sprawie byłego proboszcza, Zbigniewa R.
Otóż (zawieszony w obowiązkach kapłańskich przez biskupa) duchowny ten otrzymał karę dwóch lat bezwględnego więzienia (wg gazeta.pl).
Za co skazano księdza?
Za pedofilię.
Sąd uznał księdza za winnego 11 (jedenastu!) czynów zabronionych w Art. 200. § 1 Kodeksu Karnego. Czyli za seksualne wykorzystanie nieletniego. A dokładniej dwóch chłopców w wieku 12 i 14 lat.
Zgodnie z Kodeksem Karnym za wykorzystanie seksualne nieletniego grozi od 2 do 12 lat więzienia. Ksiądz dostał najniższy z możliwych wyroków za zniszczenie życia dwóch ludzi.
Równocześnie za kradzież paru rolek siatki grozi wyższy wyrok niż zasądzony za zostawienie mentalnych blizn na psychice dwójki młodych ludzi do końca ich życia!!


Wyrok jest oczywiście nie prawomocny, obrońca będzie się odwoływać...

Aż chce się zacytować kawałek hip-hopowej grupy Hemp Gru zatytułowany "Nienawiść":
"Dzieciak na gigant przez ojca pedofila
Matki morderczynie nie ludzie a świnie
Za to na chwilę trafiają do puszki
Ukradniesz pietruszki i wyłapiesz więcej
Nie sprawiedliwość aż opadają ręce."

I co najgorsze, nic nie wskazuje, żeby ta sytuacja miała się zmienić!

Naprawdę przestaję się dziwić, że ludzie biorą sprawiedliwość w swoje ręce, albo bronią się nie bacząc na skutki prawne - skoro prawo jest nieskuteczne...

Na koniec tej tragedii wymiaru "sprawiedliwości" dowcip obrazujący sytuację w Polsce:
- Proszę Wysokiej Sprawiedliwości - zaczyna swe zeznania w sądzie Baca.
- Mówi się Wysoki Sądzie, a nie Wysoka Sprawiedliwości - poucza sąd.
- Proszę Wysokiej Sprawiedliwości...
- Baco! Tu nie ma sprawiedliwości, tu jest sąd!


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Ważne, że jedziesz!

poniedziałek, 03 września 2012 10:13

Takim hasłem całkiem niedawno reklamowało się PKP na remontowanym dworcu Poznań Główny. Olbrzymia płachta zawieszona na budynku trafnie oddawała podejście PKP do jakości serwisu: nieważne z jakim opóźnieniem, ważne że się jedzie.

Cóż, dla wielu ludzi na długich dystansach PKP to jedyne rozwiązanie. Bo auto za drogie, a PKS w podobnej cenie jak pociąg nie jest konkurencyjny. Na całe szczęście tego hasła już nie widać. Mam nadzieję, że PR-owiec odpowiedzialny za taką głupotę już nie pracuje…

Wracając jednak do sedna, czyli PKP.

 

Nasze koleje są ewenementem na skalę krajową, a nawet pewnie i światową. Legendy mówią, że z Warszawy do Gdańska pociąg jechał 3 godziny!

Przed II Wojną Światową, bo dzisiaj najkrótszy czas rozkładowy to 5 godzin i 48 minut. Tu jednak widać, że postęp dociera powoli i na kolej - bo już teraz jest informacja na internetowym rozkładzie PKP, że pociąg może mieć opóźnienie! To dopiero technologia - jeszcze nie wyjechał, a już wiadomo że spóźniony ;)

 

Żeby tego było mało, w internetowym rozkładzie ostatnio pojawił się pociąg, którego próżno szukać było na peronie! To już jest tak jakby nie fair wobec pasażerów.

 

To koniec historii?

Niestety nie...

Na nowo-wyremontowanym dworcu Warszawa Wschodnia, znajdują się dwie hale kasowe. W jednej z nich zapłacimy tylko gotówką... Dla wygody pasażerów, obok kasy "gotówkowych" ustawiono bankomat. Więc wpierw należy odstać swoje w kolejce do bankomatu, a później w kolejce do kasy. Bo kto by otwierał wszystkie kasy w piątkowe popołudnie?

 

A same pociągi?

Nie da się ukryć, byłem przyjemnie zaskoczony gdy pociąg RegioEkspres wjechał 40 minut przed czasem odjazdu na stację (jechał z Lublina). Był to pociąg nowy, dobrze wyposażony, nawet w działające gniazdka 230V i w internet bezprzewodowy* w każdym wagonie! Szkoda tylko, że siedząc w wagonie nr 12 nie mogłem się połączyć z netem wagonu nr 12 tylko z wagonami nr 10 lub 13. Niestety, w czasie jazdy internet często się "gubił" - może gdybym mógł się połączyć z najsilniejszym sygnałem wagonu nr 12 byłoby OK, a tak - niestety w ogólnym rozrachunku kiepsko :(

Inna sprawa, że w Warszawie Wschodniej pociąg był punktualnie. Warszawę Zachodnią opuszczał z 20-minutowy opóźnieniem! Pomijam to, że już w Warszawie Centralnej zabrakło miejsc siedzących...

Jeśli chodzi o tą konkretną podróż to w Poznaniu miałem przesiadkę. Niestety, wzrastające opóźnienie skutecznie mi ją utrudniło, bo co prawda konduktorzy poinformowali, że wszystkie pociągi osobowe będą czekać, to jednak ten konkretny, który mnie interesował pojechał punktualnie...

 

Co ciekawe, przeglądając dzisiaj cennik pociągów TLK zauważyłem, że przy dłuższych podróżach (powyżej 500km) bilety na pociągi z kuszetkami są tańsze od biletów na pociągi z miejscami do siedzenia! Różnica może i minimalna, jednakże pościel i miejsce leżące tańsze od siedzącego?! Kto układał ten cennik?!

 

I na sam koniec kolejny kwiatek: system internetowych rezerwacji i zakupu biletów na pociągi z grupy InterCity. Wszystko ładnie i pięknie, ale wpierw muszę dokonać rezerwacji, a dopiero później poznaję cenę jaką mi przyjdzie zapłacić za daną podróż!

A ponieważ IC robi sporo promocji zarówno związanych z obłożeniem danego pociągu jak i rodzajem to cena nie jest stała i przewidywalna, zwłaszcza jak chce ktoś skorzystać z którejś promocji!

 

No to ponarzekałem... W sumie chyba każdy, kto miał "przyjemność" podróżować PKP mógłby napisać podobne historie. Szkoda tylko, że alternatywy brak...

 

PS. Ale przyznam, że promocje są nawet nawet - wg standardowej ceny w piątek powinienem zapłacić za dwie osoby prawie 170zł, jednak po rabacie (pani w kasie sama go udzieliła, nie pytając mnie o zdanie ;) ) wyszło 95zł za dwie osoby. Całkiem nieźle jak na przejechanie kilkuset kilometrów.

 

 

* Dla zainteresowanych: internet jest chroniony loginem i hasłem.

Login: Przewozy

Hasło: Regionalne


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

czwartek, 22 czerwca 2017

Licznik odwiedzin:  980 235  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930

O moim bloogu

Młody (coraz mniej), ambitny (coraz więcej) człowiek z własnymi poglądami. Nie korzystam z jednego źródła, nie ufam bezwarunkowo tylko jednej stronie, w każdej sytuacji staram się patrzeć na...

więcej...

Młody (coraz mniej), ambitny (coraz więcej) człowiek z własnymi poglądami. Nie korzystam z jednego źródła, nie ufam bezwarunkowo tylko jednej stronie, w każdej sytuacji staram się patrzeć na punkt widzenia innych i na tym opieram swoją opinię.
Czasem bezkompromisowo, czasem łagodnie.

schowaj...

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 980235

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl